Ministerstwo Zdrowia narzuciło nowe zasady żywienia dzieci w szkołach i przedszkolach, ograniczając udział mięsa i zwiększając rolę produktów roślinnych. Nie zgadzamy się, aby pod hasłami zdrowia i troski o klimat eksperymentowano z dietą najmłodszych. Podpisz petycję do Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji Narodowej – żądamy wycofania przepisów i poszanowania prawa rodziców do decydowania o żywieniu swoich dzieci!

1854 —  tyle osób podpisało petycję

1854 —  tyle osób podpisało petycję

Ministerstwo Zdrowia narzuciło nowe zasady żywienia dzieci w szkołach i przedszkolach, ograniczając udział mięsa i zwiększając rolę produktów roślinnych. Nie zgadzamy się, aby pod hasłami zdrowia i troski o klimat eksperymentowano z dietą najmłodszych. Podpisz petycję do Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji Narodowej – żądamy wycofania przepisów i poszanowania prawa rodziców do decydowania o żywieniu swoich dzieci!

Treść petycji:

Ministerstwo Zdrowia
Ministerstwo Edukacji Narodowej


Szanowni Państwo,

Jako osoba zatroskana o zdrowie i prawidłowy rozwój polskich dzieci zwracam się z apelem o rezygnację z przepisów wprowadzających do szkół i przedszkoli zasady żywienia oparte na założeniach tzw. diety planetarnej.

Od 1 września 2026 roku obowiązuje rozporządzenie Ministra Zdrowia, które znacząco zmieniło sposób żywienia dzieci i młodzieży w placówkach oświatowych. Nowe regulacje zwiększają udział produktów roślinnych w jadłospisach, wprowadzają obowiązek podawania posiłków bez produktów odzwierzęcych oraz ograniczają częstotliwość serwowania niektórych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Nie jestem przeciwko zdrowemu żywieniu dzieci. Ograniczenie nadmiaru cukru, soli czy wysoko przetworzonej żywności jest potrzebne. Nie można jednak pod pozorem troski o zdrowie narzucać wszystkim dzieciom jednego modelu żywienia, którego założenia uwzględniają nie tylko kwestie zdrowotne, ale również cele środowiskowe i klimatyczne.

Szkolna stołówka nie może stać się miejscem realizowania ideologicznych eksperymentów.

Dzieci i młodzież znajdują się w okresie intensywnego rozwoju. Sposób ich żywienia powinien wynikać przede wszystkim z ich potrzeb zdrowotnych i rozwojowych oraz aktualnej wiedzy medycznej. Tymczasem przed wprowadzeniem nowych regulacji nie przeprowadzono odrębnego programu pilotażowego w polskich placówkach oświatowych, który pozwoliłby wcześniej ocenić ich skutki zdrowotne, organizacyjne i finansowe.

Nie zgadzam się również na marginalizowanie roli rodziców.

To rodzice ponoszą pierwszorzędną odpowiedzialność za wychowanie, zdrowie i rozwój swoich dzieci. Państwo powinno wspierać ich w realizacji tego zadania, a nie podejmować za nich decyzje dotyczące tak podstawowej sfery życia jak codzienne żywienie dziecka.

Rodzice powinni mieć możliwość decydowania, czy ich dziecko będzie korzystało z jadłospisu opartego na założeniach tzw. diety planetarnej. Szkoła powinna zapewniać zdrowe i pełnowartościowe posiłki, a nie narzucać jeden model żywienia wszystkim uczniom bez względu na stanowisko ich rodzin.

Dlatego apeluję do Państwa o podjęcie działań prowadzących do zmiany obowiązujących przepisów i rezygnacji z narzucania szkołom oraz przedszkolom rozwiązań opartych na założeniach tzw. diety planetarnej.

Domagam się, aby zasady żywienia dzieci i młodzieży:

– wynikały przede wszystkim z ich rzeczywistych potrzeb zdrowotnych i rozwojowych,
– gwarantowały dostęp do pełnowartościowych i zbilansowanych posiłków,
– nie były podporządkowywane celom klimatycznym i ideologicznym,
– uwzględniały głos rodziców oraz pozostawiały im realny wpływ na sposób żywienia ich dzieci.

Zdrowie naszych dzieci jest zbyt ważne, aby poddawać je eksperymentom.

Proszę o wycofanie się z przyjętego kierunku zmian i przywrócenie zasad, w których na pierwszym miejscu znajdują się dobro dziecka, jego prawidłowy rozwój oraz prawa rodziców.

Z poważaniem,

Nie pozwólmy eksperymentować na zdrowiu naszych dzieci!

Nowe zasady żywienia w szkołach i przedszkolach ograniczają rolę produktów odzwierzęcych i wpisują się w założenia tzw. diety planetarnej, podporządkowującej sposób odżywiania również celom klimatycznym i środowiskowym. Nie zgadzamy się, aby odgórnie narzucano taki model żywienia polskim dzieciom i odbierano rodzicom wpływ na tak ważną sferę ich zdrowia i rozwoju. Podpisz petycję do Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Edukacji Narodowej i razem z nami zażądaj rezygnacji z tych przepisów!

Prosimy o zapoznanie się z poniższą informacją

Administratorem danych osobowych jest Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi. Czytaj więcej.

Dieta planetarna w polskich szkołach

Od 1 września zmieniły się zasady żywienia dzieci w polskich szkołach i przedszkolach. Na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia placówki oświatowe musiały dostosować swoje jadłospisy do nowych wymagań, które zwiększają znaczenie produktów roślinnych i ograniczają rolę części produktów pochodzenia zwierzęcego.

Nowe przepisy określają między innymi, jak często dzieciom mogą być podawane określone grupy produktów. Wprowadzają także obowiązek, aby co najmniej jeden obiad w tygodniu opierał się na nasionach roślin strączkowych i nie zawierał produktów pochodzenia zwierzęcego.

Zmiany te wpisują się w koncepcję określaną mianem „diety planetarnej”. Jej założeniem jest nie tylko wpływanie na zdrowie człowieka poprzez zmianę sposobu odżywiania, ale również ograniczenie oddziaływania produkcji żywności na klimat i środowisko.

Szkolne i przedszkolne stołówki powinnny żywić dzieci zgodnie z potrzebami ich rozwijających się organizmów, a nie stawać się narzędziem realizacji polityki klimatycznej.

Nowe zasady nie są przy tym dobrowolną propozycją, spośród której rodzice mogą wybrać odpowiadający im model żywienia. Wynikają z obowiązującego rozporządzenia i dotyczą żywienia zbiorowego w jednostkach systemu oświaty.

Dlaczego państwo zdecydowało się odgórnie zmieniać sposób żywienia naszych dzieci i czy taki model rzeczywiście służy przede wszystkim ich zdrowiu? 

Skąd wzięła się dieta planetarna?

„Dieta planetarna” nie narodziła się w polskim Ministerstwie Zdrowia. To element znacznie szerszego, międzynarodowego projektu, którego ambicją jest zmiana sposobu odżywiania ludzi i funkcjonowania całego systemu produkcji żywności.

Koncepcję Planetary Health Diet przedstawiła komisja EAT-Lancet. Zaproponowany przez nią model zakłada zdecydowane zwiększenie udziału produktów roślinnych i ograniczenie spożycia części produktów pochodzenia zwierzęcego, szczególnie czerwonego mięsa.

Nie chodzi jednak wyłącznie o zdrowie. EAT-Lancet wpisuje proponowaną transformację sposobu produkowania i konsumowania żywności w realizację globalnej polityki „zrównoważonego rozwoju”, w tym Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ oraz międzynarodowej polityki klimatycznej.

Za rozwojem tych idei stoi potężne międzynarodowe zaplecze. Z EAT związane są lub jego przedsięwzięcia wspierały takie podmioty jak Wellcome Trust, Rockefeller Foundation, IKEA Foundation czy Stockholm Resilience Centre. Organizacje te angażują się w projekty dotyczące klimatu, zrównoważonego rozwoju oraz transformacji systemów gospodarczych i żywnościowych.

Dieta planetarna nie jest więc jedynie propozycją nowego jadłospisu. Jest jednym z elementów znacznie szerszej wizji „zrównoważonej” transformacji sposobu, w jaki społeczeństwa produkują żywność i decydują o tym, co trafia na ich talerze.

Kto sprowadził te idee do polskich szkół?

Globalne idee „zrównoważonego” żywienia potrzebowały w Polsce swoich promotorów. Jednym z najważniejszych okazał się Green REV Institute – organizacja współtworzona przez byłą europoseł Sylwię Spurek.

To nazwisko wielu Polaków doskonale pamięta. Sylwia Spurek od lat angażuje się w działalność na rzecz praw zwierząt i promowania diety roślinnej. Sam Green REV nie ukrywa swoich założeń – opowiada się za „wegańską wizją przyszłości” oraz zmianą obecnego systemu produkcji i konsumpcji żywności. Z organizacją związana jest również Anna Spurek, która przedstawia się jako feministka i weganka.

Green REV wspólnie z ruchem Rodzice dla Klimatu przygotowywał propozycje zmian dotyczących szkolnych stołówek. Organizacja domagała się między innymi wprowadzenia posiłków całkowicie roślinnych i zmian w przepisach regulujących żywienie dzieci. W 2024 roku przekazała Ministerstwu Zdrowia apel w tej sprawie, a następnie angażowała się w działania prowadzące do zmiany rozporządzenia.

Green REV działało przy tym wraz z utworzoną przez siebie koalicją Future Food 4 Climate, skupiającą organizacje zaangażowane w zmianę sposobu produkcji i spożywania żywności. 

Trudno więc patrzeć na nowe szkolne jadłospisy jak na zwykłą, techniczną decyzję dotyczącą zdrowego żywienia. Za zmianami przez lata aktywnie zabiegały środowiska otwarcie związane z weganizmem, aktywizmem klimatycznym i ideą systemowej przebudowy naszego sposobu odżywiania. 

Nie dla eksperymentów w szkolnych stołówkach!

Dziecko nie jest dorosłym człowiekiem w mniejszej skali. Jego organizm intensywnie się rozwija, dlatego sposób żywienia musi zapewniać mu odpowiednią ilość energii, pełnowartościowego białka, witamin i składników mineralnych. To właśnie zdrowie i prawidłowy rozwój dzieci powinny być bezwzględnie najważniejszym kryterium przy ustalaniu szkolnych jadłospisów.

Eksperci zwracają uwagę, że ograniczanie produktów pochodzenia zwierzęcego może utrudniać dostarczanie młodemu organizmowi niektórych niezbędnych składników odżywczych. Wskazują między innymi na znaczenie mięsa, nabiału i jaj w diecie dzieci oraz ostrzegają przed zastępowaniem ich w coraz większym stopniu produktami roślinnymi.

Nie są to obawy, które można zlekceważyć. Mówimy przecież o codziennym żywieniu dzieci w okresie, w którym kształtuje się ich organizm, układ nerwowy i odporność.

Co więcej, przed wprowadzeniem nowych regulacji nie przeprowadzono odrębnego pilotażu w polskich szkołach i przedszkolach, który pozwoliłby wcześniej sprawdzić w praktyce skutki nowych zasad żywienia.

Mimo to nowe przepisy zaczęły obowiązywać w całym kraju.

Nie zgadzamy się na taki eksperyment. Szkolna stołówka nie może być miejscem sprawdzania na naszych dzieciach, jak w praktyce sprawdzi się model żywienia inspirowany również troską o klimat i środowisko.

Zdrowie dziecka musi być ważniejsze od realizacji ideologicznych i klimatycznych założeń. Dlatego domagamy się wycofania obecnych rozwiązań i oparcia zasad żywienia w szkołach przede wszystkim na rzeczywistych potrzebach zdrowotnych i rozwojowych dzieci.

Organizator petycji

W Obronie Polskiej Szkoły to inicjatywa Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, powołana w odpowiedzi na zmiany zachodzące w polskim systemie edukacji. Portal informuje rodziców i nauczycieli o reformach oraz decyzjach dotyczących szkoły, a także angażuje ich we wspólne działania w obronie wychowania i kształcenia młodego pokolenia.

W ramach inicjatywy organizujemy petycje i akcje społeczne, przygotowujemy materiały informacyjne, nagłaśniamy najważniejsze problemy polskiej oświaty oraz przekazujemy rodzicom konkretne narzędzia pozwalające reagować na zmiany wprowadzane w szkołach.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi jest również członkiem Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS) – szerokiego porozumienia organizacji społecznych, rodzicielskich i nauczycielskich działających w sprawach dotyczących polskiej edukacji. Koalicja zrzesza obecnie ponad 90 organizacji społecznych, które wspólnie zabierają głos w sprawach ważnych dla uczniów, rodziców i nauczycieli.

Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi

Numer konta: 76 1240 4432 1111 0011 0362 2441Tytuł: Darowizna na cele statutowe

Zarządzaj zgodami plików cookie

Informujemy, że niniejsza strona internetowa wykorzystuje pliki „cookies”. Szczegółowe informacje na temat gromadzonych plików „cookies” znajdują się w Polityce prywatności. Użytkownik poprzez kliknięcie przycisku „Akceptuję” wyraża zgodę na przetwarzanie plików „cookies”. Użytkownik może zmienić opcje przetwarzania plików „cookies” poprzez kliknięcie przycisku „Ustawienia”, a następnie wybór plików „cookies”, na które wyraża zgodę. W przypadku kliknięcia przez użytkownika przycisku "Odmawiam" przetwarzaniu będą podlegać jedynie konieczne pliki "cookies".